Ariana dla WS | Blogger | X X

czwartek, 9 grudnia 2021

Hometown Cha Cha Cha (2021)

Zawsze byłam zdania, że wieś nie jest miejscem dla mnie. Nic się nie dzieje, jest zbyt spokojnie i do sklepu daleko. Jednak podczas oglądania tej dramy, mój upór w tej kwestii przeżył niemały kryzys, bo Gongjin, choć małe z niego miasteczko, wcale nie jest takie nudne. Wręcz tętni życiem, niczym największe metropolie. 

cr. mydramalist.com 

Hometown Cha Cha Cha, gdyż o tejże dramie będzie mowa, jest jednym z tych seriali, który zajmie szczególne miejsce w moim sercu. Złożyło się na to wiele czynników, takich jak miejsce akcji, małomiasteczkowy, przyjazny klimat czy też same postaci. I co najważniejsze - zdrowa relacja romantyczna między bohaterami. To wszystko czyni ją naprawdę jedną z lepszych komedii romantycznych, jakie oglądałam. Obsada również jest dużym plusem dramy. W rolach głównych m.in: Shin Min Ah, Kim Seon Ho i Lee Sang Yi. 

Akcja, jak już wcześniej wspominałam, dzieje się w jednym z nadmorskich koreańskich miasteczek. Yoon Hye Jin, ambitna pani stomatolog, przybywa na prowincję, by otworzyć swoją własną klinikę dentystyczną. Podobno na wsi można dobrze zarobić, a w pobliżu nie ma gabinetu. Na swojej drodze spotyka nadzorcę Honga. Du Sik ima się praktycznie wszystkich prac dorywczych w miasteczku i zawsze służy pomocą. Obydwoje są swoim totalnym przeciwieństwem. Ona to poukładana dama z miasta, o wysokich wymaganiach i snobistycznym usposobieniu. On jest prostym chłopakiem ze wsi (choć wcale nie głupim), z praktycznym i luźnym podejściem do życia. Skrywa on też pewien sekret. Ich znajomość nie zaczyna się najlepiej. Czy tych dwoje, pomimo różnic w charakterach, odnajdzie wspólny język? A może teza o tym, że "przeciwieństwa się przyciągają" okaże się prawdą?

Rzeczywistość na prowincji okazuje się być czymś zupełnie odmiennym od oczekiwań pani stomatolog. Nie jest tu anonimowa, jak to miało miejsce w mieście. Wieści roznoszą się szybciej, niż przypuszczała, a wścibscy i ciekawscy sąsiedzi mają oczy dookoła głowy. Różnice w mentalności bohaterów są źródłem wielu zabawnych sytuacji. Hye Jin zalicza wiele gaf, zanim udaje jej się zaadaptować w nowym otoczeniu. Z czasem zaczynają jednak zachodzić zmiany w jej sposobie postrzegania świata. Przestaje patrzeć z góry na sąsiadów, zaczyna czerpać radość z prozaicznych rzeczy. Z nadętej snobki staje się pogodną, pełna ciepła kobietą. A może zawsze taka była, tylko potrzebowała kogoś, kto wydobędzie z niej najlepsze cechy? 

Wsi spokojna - nie zawsze, ale wesoła i owszem. Pozornie ciche miasteczko nad morzem tętni życiem za sprawą jego mieszkańców. Każde z nich się czymś wyróżnia. Są prostymi ludźmi, ale w tej prostocie są też niezwykli, czym kradną serca widzów. Wspólnie ich poznajemy, przeżywamy z nimi chwile szczęścia i smutku. Ciekawym zjawiskiem była też przyjaźń między mieszkańcami wsi. Wszyscy się dobrze znają, służą dobrą radą. Pochwalą, a kiedy trzeba, porządnie ochrzanią. Potrafią też bezinteresownie się skrzyknąć, by pomóc drugiemu. Bardzo mi się to podobało w tej dramie i być może to był czynnik, który minimalnie przekonał mnie do wsi. W tak przyjaznej społeczności mogłabym mieszkać. 

Na koniec chciałabym krótko wspomnieć o relacjach romantycznych w dramie. I tutaj duży ukłon w stronę twórców, że dali bohaterom zdolność logicznego myślenia i umiejętność rozmowy ze sobą. Hye Jin i Du Sik w obliczu problemu, stawiają mu czoła. W ich relacji również nie widać żadnych toksycznych zachowań. Nadzorca Hong bywa zazdrosny i wdaje się w przekomarzania z przyjacielem pani doktor, ale jest to moim zdaniem zdrowa zazdrość i raczej jest tu elementem komediowym. Szczera rozmowa pomaga też rozwiązać problemy w rodzinie sklepikarzy czy też konflikt między burmistrzem, a jego byłą żoną. Wniosek nasuwa mi się jeden - rozmawiajmy!

Podsumowując, drama ta była niczym plaster na ranę. Oglądając ją robiło mi się na sercu cieplej i z przyjemnością zasiadałam do niej po ciężkim dniu. Mamy tu elementy dojrzałego i nie nachalnego romansu (więc nie wiem, czy w pełni zadowoli ona fanów bardziej płomiennych relacji) i komedii, która bawi, a nie wprawia w zażenowanie oraz ludzkich dramatów, by trochę zrównoważyć całość. Dramę oczywiście polecam, jeśli szukacie czegoś by się zrelaksować. Myślę, że jest to też dobra pozycja dla osób zaczynających swoją przygodę z dramami. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz